niedziela, 19 lutego 2017

spring is coming / yellow sweater



Hej!
Z okazji nadchodzącej wielkimi krokami wiosny stylizacja na kurczaka.
Niesamowicie energetyczny odcień aż się prosił o spokojniejsze tło, jednak nie byłabym sobą gdybym nie poszalała z dodatkami;))
Już na dobre zakumplowałam się z Tweete'ym i często zabieram go na spacery...
Dziś walczyliśmy z silnym wiatrem, który koniecznie chciał urwać nam głowy;)))

Buziaki Słonka!!!
Przesyłam Wam moc pozytywnej energii na zbliżający się tydzień.
Trzymajcie się cieplutko***


wtorek, 14 lutego 2017

sobota, 11 lutego 2017

bubble


Ostatnio moją największą modową miłością są falbanki i różowy kolor...
Nie mogłam zatem pozostać obojętna na wdzięki tej uroczej bluzeczki;)




środa, 8 lutego 2017

bohemian chic / long zara dress


Ostatnio sporo u mnie zestawów z sukienką w roli głównej...
Kiedyś tygodniami nosiłam spodnie i szorty ale ostatnio wybieram kiecki.
W zasadzie nie wiem dlaczego tak się dzieje...taki mam chyba nastrój.
Wczoraj wpadłam na moment do zarazy a tam przeceny szaleją więc i ja zaszalałam kupując sukienkę za 10% jej pierwotnej ceny!!! Sukienkę która marzyła mi się jeszcze na Cyprze ale jej pierwotna kwota była delikatnie powiedziawszy koszmarna;)))
Wisiała sobie sama samiuteńka, taka bidulka i to eseczka, więc nie musiałam z przeróbkami kombinować:)
Buty też z tegorocznej wyprzedaży...miałam farta po prostu;))



niedziela, 5 lutego 2017

Candy/ pink knitted dress


Hej!:)
Jak Wam minął weekend? Mam nadzieję, że miło spędziliście czas:)
Ja się wybyczyłam za wszystkie czasy!! Owszem nie uciekałam przed domowymi obowiązkami ale było ich malutko dlatego miałam mnóstwo czasu na nadrobienie filmowych zaległości i spacery:)
Dziś znów Was pomęczę hendmejdem bo tak się rozpędziłam, że udziergałam różowy obłoczek...Jest długaśny, mięciutki, milutki i oversize'owy czyli taki jaki chciałam. Ostatnio realizuję jakieś swoje marzenia ciuchowe, jeśli obwieszczę że biorę się za szycie płaszcza to dzwońcie po pogotowie;)))
Za to kolejny post będzie już zwyczajny z ciuchami sklepowymi obiecuję;)

Kiss:****



środa, 1 lutego 2017

My first knitted dress



Stało się!
Dobiłam wieku gdy zamiast szaleć na imprezach człowiek zaszywa się w domowym zaciszu z robótką na kolanach;))
A tak serio to żartuję!!! Zawsze podziwiałam dziewczyny/kobiety, które potrafiły samodzielnie wydziergać czapki, szaliki i sweterki.
Takie handmejdy są dla mnie od zawsze czymś wartościowym oraz niesamowicie twórczym i oryginalnym. Zawsze gdy zabierałam się za tego typu operację bardzo szybko dawałam sobie z tym spokój. W międzyczasie udało mi się nieźle wnerwić a i nie raz i nie dwa dać upust frustracji w sposób nad wyraz niecenzuralny i wysoce niestosowny;)))
Może brakowało mi po prostu czasu  a może musiałam po prostu dorosnąć...
Tak czy siak dziś w roli głownej sukienusia w paseczki! Paski niesamowicie kolorowe i takie o jakich zawsze marzyłam a w sklepie nie było;)
Wytrawne dziergaczki oraz twórczynie z doświadczeniem proszę o wyrozumiałość bo to mój debiut ;)