wtorek, 4 kwietnia 2017

poniedziałek, 27 marca 2017

piątek, 17 marca 2017

roses/long camel coat and sneakers/sporty chic



Po dłuższej chwili nieobecności wracam do Was z nowym postem.
Zestaw na luzie bo tak najczęściej się ubieram:)
 Z racji przeprowadzki (tak kolejnej;)) i zmiany klimatu odgrzebałam mój ulubiony piankowy płaszcz. Ostatnio towarzyszy mi podczas codziennych spacerów. Zestawiłam go z pastelowymi dodatkami by przełamać troszkę jego jesienny charakter.
Mam nadzieję że zestaw przypadnie Wam do gustu:)
 Przesyłam moc buziaków i życzę słonecznego weekendu:***




niedziela, 19 lutego 2017

spring is coming / yellow sweater



Hej!
Z okazji nadchodzącej wielkimi krokami wiosny stylizacja na kurczaka.
Niesamowicie energetyczny odcień aż się prosił o spokojniejsze tło, jednak nie byłabym sobą gdybym nie poszalała z dodatkami;))
Już na dobre zakumplowałam się z Tweete'ym i często zabieram go na spacery...
Dziś walczyliśmy z silnym wiatrem, który koniecznie chciał urwać nam głowy;)))

Buziaki Słonka!!!
Przesyłam Wam moc pozytywnej energii na zbliżający się tydzień.
Trzymajcie się cieplutko***


wtorek, 14 lutego 2017

sobota, 11 lutego 2017

bubble


Ostatnio moją największą modową miłością są falbanki i różowy kolor...
Nie mogłam zatem pozostać obojętna na wdzięki tej uroczej bluzeczki;)




środa, 8 lutego 2017

bohemian chic / long zara dress


Ostatnio sporo u mnie zestawów z sukienką w roli głównej...
Kiedyś tygodniami nosiłam spodnie i szorty ale ostatnio wybieram kiecki.
W zasadzie nie wiem dlaczego tak się dzieje...taki mam chyba nastrój.
Wczoraj wpadłam na moment do zarazy a tam przeceny szaleją więc i ja zaszalałam kupując sukienkę za 10% jej pierwotnej ceny!!! Sukienkę która marzyła mi się jeszcze na Cyprze ale jej pierwotna kwota była delikatnie powiedziawszy koszmarna;)))
Wisiała sobie sama samiuteńka, taka bidulka i to eseczka, więc nie musiałam z przeróbkami kombinować:)
Buty też z tegorocznej wyprzedaży...miałam farta po prostu;))



niedziela, 5 lutego 2017

Candy/ pink knitted dress


Hej!:)
Jak Wam minął weekend? Mam nadzieję, że miło spędziliście czas:)
Ja się wybyczyłam za wszystkie czasy!! Owszem nie uciekałam przed domowymi obowiązkami ale było ich malutko dlatego miałam mnóstwo czasu na nadrobienie filmowych zaległości i spacery:)
Dziś znów Was pomęczę hendmejdem bo tak się rozpędziłam, że udziergałam różowy obłoczek...Jest długaśny, mięciutki, milutki i oversize'owy czyli taki jaki chciałam. Ostatnio realizuję jakieś swoje marzenia ciuchowe, jeśli obwieszczę że biorę się za szycie płaszcza to dzwońcie po pogotowie;)))
Za to kolejny post będzie już zwyczajny z ciuchami sklepowymi obiecuję;)

Kiss:****



środa, 1 lutego 2017

My first knitted dress



Stało się!
Dobiłam wieku gdy zamiast szaleć na imprezach człowiek zaszywa się w domowym zaciszu z robótką na kolanach;))
A tak serio to żartuję!!! Zawsze podziwiałam dziewczyny/kobiety, które potrafiły samodzielnie wydziergać czapki, szaliki i sweterki.
Takie handmejdy są dla mnie od zawsze czymś wartościowym oraz niesamowicie twórczym i oryginalnym. Zawsze gdy zabierałam się za tego typu operację bardzo szybko dawałam sobie z tym spokój. W międzyczasie udało mi się nieźle wnerwić a i nie raz i nie dwa dać upust frustracji w sposób nad wyraz niecenzuralny i wysoce niestosowny;)))
Może brakowało mi po prostu czasu  a może musiałam po prostu dorosnąć...
Tak czy siak dziś w roli głownej sukienusia w paseczki! Paski niesamowicie kolorowe i takie o jakich zawsze marzyłam a w sklepie nie było;)
Wytrawne dziergaczki oraz twórczynie z doświadczeniem proszę o wyrozumiałość bo to mój debiut ;)



niedziela, 29 stycznia 2017

smile! :)



Hej!
Nadal tu jestem, czyli jest ok. Nie zniechęciłam się i się nie obijam.
Troszkę zamilkłam bo mieliśmy gościa a gdy mamy w domu gościa to poświęcamy mu całą swoją uwagę i chcemy by czuł się u nas jak najlepiej:)
Tak czy inaczej udało się obfocić parę stylówek w przyjemnych okolicznościach przyrody;)
Chcę Wam bardzo podziękować za odwiedziny i za to że po ponad roku jesteście tu nadal ze mną!!
To cudowne i bardzo dużo dla mnie znaczy.
Dziękuję raz jeszcze, ściskam mocno i całuję <3 <3
Poniżej zestaw weekendowy i spacerowy, sklecony z tego co miałam pod ręką plus dwie nowości dorwane na wyprzedaży.
Przyznam, że na tą torbę czaiłam się od października...;)


wtorek, 17 stycznia 2017

Mickey Mouse/ I'm back! :)


Cześć!!!:)))
Tak to naprawdę ja!
Jeśli KTOKOLWIEK z Was KOCHANI CZYTELNICY zobaczył tego posta to chyba powinnam to uznać za najprawdziwszy cud!!!
Trudno mi wyjaśnić jak to się stało że pomimo usunięcia bloga ponad rok temu udało mi się go przywrócić do życia...
Po prostu pewnego dnia weszłam na bloggera i odnalazłam MAGICZNY PRZYCISK pt. przywróć bloga.
No to przywróciłam, teraz wracam do blogowania i zobaczymy co z tego wyniknie;))
Po roku przygód, zawieruchy, przeprowadzek, chwil radości i prawdziwych dramatów jestem ...
Tyle ode mnie...bardzo się cieszę ale także obawiam troszkę...rok to w sumie spoooorooo czasu...
Zatem KOCHANY CZYTELNIKU jeśli tu trafiłeś to daj proszę jakiś znak!:)
Ściskam Was mocno i pozdrawiam i dziękuję pewnej bardzo kochanej KOBIETCE, która swoimi wiadomościami zmotywowała mnie do działania!:***
Mam nadzieję, że będziesz miała nową lekturę do porannej kawki a jeansy o których mi pisałaś noszą się idealnie!!
*****