czwartek, 13 sierpnia 2015

potato chips


Na początku chcę się usprawiedliwić że to nie moja ogromna miłość do chipsów zmusza mnie do tulenia tej torebki w objęciach;)
Nie jadam chipsów od dawna...no po prostu powiedziałam im papa wieki temu i pomimo sporadycznych epizodów raz do roku na domówce udaje mi się trzymać postanowienia aby ich nie jeść:)

No ale torebka to co innego...bardzo mi się podoba:)
Lubię takie zwariowane dodatki. Są moim sposobem na to aby "wyjściowy"look nie był sztywny i zbyt "dopracowany". 
Tak jak w tym przypadku...w  przypadku gdy postanowiłam pokazać Wam coś innego niż frędzle, kwiaty i zawoje na głowie.
Czasem zakładam sukienkę i szpilki.
Bo przecież ja też mam ochotę założyć coś bardziej kobiecego...czasem jeszcze randkuję;))















sukienka/dress Miss Selfridge
torebka/bag Zara
okulary/sunnies Boohoo
kitten heels ebay



Foto  MICHU

24 komentarze:

  1. Hi, hi :) Paczka najlepsza ;) Masz dobre pomysły :) Podglądam Cie caly czas na fejsie, bo tam jestem najczęściej. Zawsze wszystko mi się podoba. Jestes idealna :) Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Haha no najlepsza:):) Nie sadzilam ze mnie podgladasz ale bardzo sie ciesze!!:) Buziaki Majeczko:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, ale ekstra look! :) Nie mogę się napatrzeć :D

    OdpowiedzUsuń
  4. podziwiam Cię kochana :-) ja choć mówię chipsom NIE! to często jak ktoś podstawi pod nos to zajadam , taka moja "silna wola" :D
    Torebeczka jest świetna i pięknie Ci w tej sukience :-)
    buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Aaaa, wygladasz obłędnie! Kolor sukienki i szpilek odjazdowy, a co dopiero torebka! Niezły gadżet :)) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. gdybyś przeszła obok mnie, pewnie bym się obejrzała, z zachwytem ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Haha... no torebka jest przeudana!!! Ależ Ty jesteś zgrabna, zachwycam się nie po raz pierwszy!!! Piękna sukienka!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Czipsy to ja też NIE, ale nachosy... czasem tak:)
    Znowu szok- ta torebka też, ale przede wszystkim ty- jaka figura, ja pierdziu:);)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolejna świetna torebka do kolekcji :)


    Mój ostatni wpis na blogu: Stylowa bateria wannowa :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ta sukienka świetnie podkreśla twoją figurę!!! Rewelka!
    Pozdrawiam, Monika

    PS.Zapraszam na mojego nowego bloga, którego prowadzę wraz z dziewczyną.
    Buziaczki! + obserwuje

    OdpowiedzUsuń
  11. Chipsy? No ja tak dwa razy w roku, ale też unikam. Za to Twoją torebką bym nie pogardziła! Świetna jest. No i Ty jaka lalunia... fiu fiu.

    OdpowiedzUsuń
  12. Pięknie Ci w tej sukience, cudny kolor...bardzo zgrabnie...buziaki...

    OdpowiedzUsuń
  13. Cute sunglasses :)
    BLOG M&M FASHION BITES : http://mmfashionbites.blogspot.gr/
    Maria V.

    OdpowiedzUsuń
  14. Hej, Bardzo ładna stylizacja, Zakochałam się w kolorze sukienki, babcyblue i ta torebka potate chips na wielki plus. Masz idealna figure. U mnie nowy post z letnimi zestawami, zaapraszam na www.lap-stajla.blogspot.com.

    OdpowiedzUsuń
  15. Hi dear!
    you look gorgeous as always but the stunning shoes and fantastic accessories took this outfit to nother level - love it!
    have a great weekend

    OdpowiedzUsuń
  16. ta sukienka spłaszcza nieładnie piersi... może jakiś kształtny stanik pod nią ukryć ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Boska torebka. Ja też rzuciłam chipsy, póki co, mam nadzieję, że do nich nie wrócę ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale cudo! I nie mam na myśli tylko torebki ;))

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja byłam pewna, że trzymasz w ręku paczkę chipsów :D Świetnie dobrałaś kolory i wyglądasz w tym bardzo dobrze :*
    Kochana, kto rysował Twoją podobiznę w nagłówku? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patychucky dziewczyna jest niesamowita!! Mialam z nia swietny kontakt, a ona ogromna cierpliwosc;)

      Usuń
  20. Sukienka na takiej figurze - moje marzenie nieosiagalne zeby tak wygldac ... Choćbym sie na smierć zabiegała ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. no no, co za laska!!! Extra!!!
    ja też chipsów nie jadam od baaardzo dawna, czasami mnie korci, ale to bardzo rzadko i raczej nie ulegam :)

    OdpowiedzUsuń