wtorek, 16 czerwca 2015

new hat


Dziś nie napiszę "wiersza", nie będzie przemyśleń...moglibyście tego nie przeżyć...serio serio. 
To co zaobserwowałam w ostatnim czasie do reszty pozbawiło mnie złudzeń co do dobrych intencji ludzi.
Po przeczytaniu jednego z mądrych artykułów jestem w stanie przychylić się do twierdzenia autora iż człowiek jest najgłupszym ze zwierząt, gdyż z uporem maniaka brnie w sytuacje i relacje nie ufając kompletnie swemu instynktowi samozachowawczemu.
Na przekór wiatrom prosto w oczy, na fotach pełnia szczęścia...;)
Ciężko było mi zachować powagę a właściwie wcale nie musiałam i nawet nie za bardzo chciałam;)

***

Ten kto zagląda na instagram wie, że w sobotę wykonałam drugie podejście by polubić Londyn. Londynu nie polubiłam i już więcej podejść nie zamierzam uskuteczniać.
Właściwie pojechałam tam aby się z kimś spotkać...kimś dla mnie w pewnym sensie ważnym...zmęczona po tygodniu pracy i nieprzespanej kolejnej nocy. Na koniec w pięknym stylu się pochorowałam...więcej mówić chyba nie muszę...no dobra dodam że tak paskudnej pogody jak w sobotę w Londynie dawno nie widziałam;)

Co do zestawu...włóczykij pełną gębą. Elementy stroju przez niektóre z Was ukochane a inne wręcz znienawidzone;)
Do kolekcji kapeluszy dołączył nowy i przyznaję że ostrzę sobie ząbki i pazurki na kolejny, tym razem w odcieniu pudrowego różu...hm...czyżby jakaś nowa obsesja;)












koszulka/shirt hollymoda.pl
jeansy/jeans Zara
kapelusz/hat Primark
klapki/flip flops Primark
naszyjnik/necklaces Parfois


Foto  MICHU

38 komentarzy:

  1. Nie polubić Londynu ? ;x świetna stylizacja. Okulary mi się bardzo spodobały ^^

    http://przyszlosczapisanawterazniejszosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz że można, zresztą to miasto też mnie chyba nie lubi ;)

      Usuń
    2. Może i Londyn Cię nie lubi, ale ja Cię uwielbiam. Cudny luz, Ty piękna i ściskam cokolwiek się dzieje. Moc buziaków.

      Usuń
  2. Ja wczorak zrozumialam ze na tym swoecoe to czlowiek czlowiekowi wilkiem. Coraz mniej uprzejmosci jest w ludziach.
    Co do stylizacji to nie dziwie sie ze chcesz pudrowy kapelusz bo ten ma piekny fason. Torebka albo saszetka jak zwal tak zwal jest mega, uzupelnij skad bo brak tego w poscie !
    Zdrowia !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj dzieki juz mi lepiej :) Saszetka to moje DIY kupilam torebke w lumpeksie, pozbylam sie paska przez ramie, w Primarku nabylam pasek za funciaka, polaczylam i jest ;):)

      Usuń
  3. Świetnie wyglądasz. Super bluzka i okulary. Zawsze chciałam pojechać do Londynu.
    Miło mi będzie jak do mnie wpadniesz.

    http://odbicie-lustra.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja pierdzielę! Zajebiste klapy! A teraz do poważniejszości - głupi człek, głupi. Ale po takich różnnych sytuacjach z ludźmi, to nie mam już wyrzutów sumienia, że olewam niektórych ku ich obrażeniu. Trudno. Trza było nie być świnią. Różne wiatry wieją, czasem faktycznie można się od nich przewrócić i mieć problem ze wstaniem. Ale, wiesz, jak nie my, to kto ? :* :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No glupi mowie Ci Sivka glupi!!:) Na szczescie juz potrafie sie tym nie martwic i moza lez nie wylewac jak kiedys ale dziwie sie takin obrazkom niezmiennie! Mozna powiedziec ze zawsze mnie to zaskakuje;)

      Usuń
  5. Chcę takie buty ! :-) Super. Bardzo mi sie podobają :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Włoczykij pełną gębą ;) Kapelusik świetny i jak kolorystycznie do tej nerki pasuje :) Szalenie mi się podobasz w tym wędrownym wydaniu. Szkoda, że Londyn nie przypadł Ci do gustu, ale może to wina niesprzyjających okoliczności. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak na zlosc zawsze wystepuja te okolicznosci!!!;)

      Usuń
  7. Mnie się Londyn podobał, ujął mnie ten rozmach, multikolor i multikultura. Ale lepiej mi było w bardziej kameralnym Cambridge. jedno jest pewne, Londyn robi wrażenie, ale za nic nie chciałabym tam żyć.

    Oj, co się stało? Powiało doliną. Cóż, bywają takie dni. Głowa do góry!

    Wyglądasz jak zwykle fajnie. Bardzo lubię Twój luz. I powiem Ci, że od czasu, jak zobaczyłam Twoją diy "pederastkę", szukam czegoś takiego, żeby zdziałać taką dla siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wlasnie zdecydowanie lepiej mi w Cambridge ;) A doliny nie mam na szczescie :) A te torebeczki widuje teraz w Primarku, prawie identyczne!!;)

      Usuń
    2. To jak po taniości (jak inaczej w primarku) to może mi zakupisz... odezwij się w mailu

      Usuń
  8. Hmm, Londyn...Cieszę się, że tam byłam, chłonęłam wszystko, ale nie chciałabym tam mieszkać! Nie lubię piwa ani fish & chips. Zabytki przepiękne, ale brak bulwarowych kawiarni przesądza sprawę....;)) podoba mi się Twój nowy kapelusz!

    OdpowiedzUsuń
  9. świetny post!:)
    zapraszam do mnie: http://blousforyou.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. To ciekawe czy mnie się spodoba... bo też czeka mnie tam wycieczka:D
    A, że człek głupi... Niestety, nic na to nie poradzimy...Najgorzej mają Ci zbyt mili i zbyt ufni...
    Chciałabym być czasami taka wredna na maxa;))

    A Włóczykija biorę z całym dobrodziejstwem inwentarza:D Podoba mi się wszystko!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Boskie spodnie, i saszeta super, jak się domyślam DIY ;) No i zgadzam się, większość ludzi chyba kompletnie pozbawiła się instynktu samozachowawczego, szczególnie zauważam to wśród kobiet, niestety. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Boska nerka. Mogę wiedzieć skąd? Pozdrawiam 😊

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo fajna stylóweczka, wszystko mi się podoba, interesuje mnie taka torebeczka, gdzie ją kupiłaś, bo nie podałaś marki, albo ja ślepa. Ja Londyn lubię, ale może dlatego, że tylko 2 razy tam byłam i mam niedosyt. Oczywiście nie cały Londyn cacany, ale Camden jest magiczne. Pozdrawiam Babooshka

    OdpowiedzUsuń
  14. A gdzie to napisane, ze trzeba Londyn kochac? Ludzi wszystkich tez nie trzeba...wystarczy tylko tych najwazniejszych w zyciu..
    A ja kocham wszystkie elementy Twojego stroju!!! Od kapelusza az po klapy!! Piekny z Ciebie wloczykij....;) Sciskam mocno! Anka

    OdpowiedzUsuń
  15. fajnie, całość bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja do Londynu to bym chciała :D, może kiedyś się uda!!!
    Fajnie wyglądasz w wydaniu włóczykija!!! Nowy kapelusz wielce stylowy, ciekawa jestem tego pudrowego :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Super całość, pasuje do Ciebie, fajnie Ci w kapeluszu. Bardzo mi się podobasz...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  18. Londyn podobie jak Paryż można pokochać albo znienawidzieć. tak słyszałam . Nigdy nie byłam w LOndynie :)
    Stylóweczka -miodzio

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja lubię Cię w każdym wydaniu!
    w Londynie nigdy nie byłam... ale myśle ze polubiłabym to miasto :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Co tam kapelusik! Ja patrzę na wszystkie detale i jestem jak ojeeeejku jaka ona śliczna <3
    http://coeursdefoxes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Reeety, jesteś taka charakterystyczna! :3 Wyglądasz zjawiskowo! No i świetna koszulka. W ogóle, cała jesteś mega!

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak zawsze ślicznie! Też własnie skleciłam posta o tym jak niektórych zazdrość tyłek ściska kiedy coś ci wychodzi.....Wpadnij, zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ten post wcale nie byl o zazdrosci ;):)

      Usuń
  23. Spodnie, nie mam w swojej szafie takich dziurawych a świetnie wyglądają :) Pięknie wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
  24. Chcemy takie klapki widzieć częściej. Przez moment miałam wrażenie, że to któraś z bliźniaczek Olsen. Świetny look.

    OdpowiedzUsuń
  25. uwielbiam te Twoje kapelusze <3 I ten włóczykij bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń