niedziela, 31 maja 2015

street style



Dziś spacerowo...
Nie będzie szpilek, kwiecistych sukienek i pełnego makijażu...rozpoczynam serię postów street style!
Na pomysł wpadł Michu, twierdząc że fajnie będzie relacjonować modowo nasze spacery;)
W sumie pomysł całkiem fajny i praktyczny (bo z czasem czasem krucho a i załamania pogodowe potrafią zniweczyć plany zdjęciowe) i choć wielkiej mody tu nie ma tylko zwyklaki codzienne to podchwyciłam ten pomysł:) W sumie jesteście tu ze mną dość długo i nadszedł czas by podzielić się z Wami troszkę moją codziennością.
 Pomysłów mam mnóstwo i z chęcią poeksperymentuję z wzorami i kolorami ale takie "codzienne" stylówki też się fajnie ogląda (przynajmniej ja uwielbiam takie wyszukiwać i to one są dla mnie największą inspiracją);)
Łapka w górę, komu taki plan się podoba??:)

Jak Wasz weekend? 
Ja jestem całkiem zadowolona, kiepska pogoda zmusiła nas do przełożenia piknikowania w parku na inną okazję, za to udało mi się wczoraj trafić na świetne ciuchy w Primarku i jeszcze lepsze przeceny! Kupiłam kilka rzeczy w odjechanych kolorkach!
Dziś za to dzień lenia..kanapa, książka i kubek ciepłej herbatki;)
Zostawiam Was z postem i znikam w kuchni...mam ochotę ugotować coś pysznego...
Ściskam***
















kurtka/ jacket Primark
spodnie/ pants Primark
plecak/backpack Betsey Johnson
koszula/shirt Hollymoda.pl
buty/shoes F&F + DIY


Foto  MICHU

sobota, 30 maja 2015

smoothies



Zdaję sobie sprawę, że na ten temat rozpisywali się już wszyscy...Kolorowe, smaczne i zdrowe koktajle przeżywały już swój wielki renesans w zeszłym roku.
Ja jednak odkryłam je na nowo.
Ostatnio pracuję w zwariowanych godzinach dlatego pora na śniadanie przypada zazwyczaj na wczesne popołudnie. Dzień staje się strasznie krótki. Nie do pomyślenia jest abym w przeciągu 4 lub 5 godzin zjadła i śniadanie i obiad...W takich sytuacjach mój żołądek potrafił wywrócić się do góry nogami a nawet zrobić salto...no ale wiadomo coś zjeść trzeba.
Koktajle okazały się wybawieniem. Ich przygotowanie zajmuje dosłownie chwilkę. Przy okazji można dostarczyć organizmowi konkretną porcję witamin.
Efektem mojej radosnej twórczości w kuchni są coraz to odważniejsze smaki.
Miksuję do woli, w zależności od tego na co mam ochotę i co akurat znajdzie się pod ręką.
Do koktajlu można wrzucić w zasadzie każde warzywo i owoce. Ja często dodaję też płatki śniadaniowe:) 
Jeśli jeszcze nigdy nie próbowałyście zrobić smoothies w domu, pamiętajcie o prostej zasadzie by do owoców, warzyw dodać płyn w postaci wody, mleka lub soku owocowego/warzywnego (polecam te jednodniowe a ideałem byłby sok wyciśnięty własnoręcznie). Płyn pozwoli uzyskać odpowiednią konsystencję no i przede wszystkim umożliwi "operowanie" blenderem.
Przydatne informacje?
-Szpinak nie lubi się z mlekiem za to super smakuje w towarzystwie cytrusów i innych zielonych warzyw
- Dobierając składniki warto zwrócić uwagę na ich kolor (nie wiem jak Wy ale mi osobiście bardziej smakują potrawy i napoje w ładnej kolorystyce, źle dobrane mogą troszkę zniechęcić swoim wyglądem;))
- Dobrze jest skrócić czas blendowania do minimum, smoothies lepiej smakują schłodzone
- Latem i przy odpowiedniej mocy blendera można dodawać kostki lodu

Po kilku nie do końca udanych próbach postanowiłam podzielić się z Wami sprawdzonymi kombinacjami:) Jeśli macie swoje będę wdzięczna za inspiracje:)
Smacznego!!!

PS. Dziś mam nadzieję na ładną pogodę...planuję spacer i zdjęcia. 
Spodziewajcie się porcji modowych nowinek z mojej szafy;)
Miłego weekendu i buziaki***



mleko + banan + rodzynki + płatki śniadaniowe + cynamon

mleko + borówka + nektarynka + rodzynki + płatki śniadaniowe

młody szpinak + woda lub sok z pomarańczy + nektarynka + limonka

młody szpinak + woda + ogórek zielony + papryka

mleko + truskawki + banan + cynamon

młody szpinak + woda + arbuz lub melon

czwartek, 28 maja 2015

pink love


Czasem przychodzi czas by zmierzyć się z duchami przeszłości. Idąc przez życie nie jesteśmy w stanie uniknąć zarówno tych dobrych jak i złych sytuacji, na które często nie mamy do końca wpływu a które przytrafiają się przy udziale innych osób.
Czasem możemy żałować że coś zrobiliśmy lub nie...że nie potrafiliśmy zareagować lub że zareagowaliśmy zbyt "ostro".
Czasem napotkana po latach osoba potrafi wzbudzić silne emocje. Cudownie gdy są one pozytywne, gdy w sercu czujemy radość...czasem bywa to jednak smutek innym razem lęk lub...obojętność.


Wszystkie zagubione dusze zapraszam na spacer różową drogą, usłaną płatkami kwiatów:) Taka sytuacja nie zdarza się co dzień więc korzystajcie;))

A zestaw? To kolejny luzak:)
 Ostatnio pokazałam Wam się w całkiem zwariowanej odsłonie, zatem dziś dla odmiany look spacerowy. Jeansowe ogrodniczki wpadły w moje łapki przy okazji ostatnich zakupów. Uwiodły mnie swoim lekko zbuntowanym charakterem. Z przekory dobrałam do nich  koronkową bluzeczkę żeby nie czuć się jak totalny łobuziak.
Tak prostą i oczywistą całość doprawiłam sporą ilością różu w dodatkach;)
Różowa torba z Parfois, która w innych okolicznościach wystąpiła jako biała np. TUTAJ i super wygodne buty z F&F po przeróbkach DIY.
Jak Wam się podoba? :)













ogrodniczki/dungarees Tally Weijl
bluzeczka/lace blouse hollymoda.pl
buty/shoes F&F + DIY
torba/bag Parfois
okulary/sunnies Brylove


Foto  MICHU

niedziela, 24 maja 2015

Lilac / PIK STUFF Design / adidas Supercolor



Maj kojarzy mi się z ciepłem, słońcem i wszędobylskim zapachem kwiatów:)
Pachną bzy, pachną moje ukochane konwalie i lewkonie...
Dzień staje się dłuższy, coraz więcej się chce a ciepły koc idzie nareszcie w odstawkę;)

No i własnie teraz gdy głowa pełna pomysłów, w szafie same nowości a pogoda sprzyja spacerowaniu i foceniu ja nie mam na nic czasu...
Brak mi go na "normalne" i "zwyczajne" życie, brak na blogowanie. Mam chwile gdy obawiam się że będę musiała zakończyć moją tutaj działalność. Ale zaraz potem jakoś wyrywam tą chwilkę by poświęcić ją na to co lubię i co kocham:)
Ostatnio mało mnie na Fb i na Waszych blogach (co chyba najbardziej mnie martwi).
Chcę żebyście wiedziały że Was nie olewam!!! Staram się też systematycznie nadrabiać zaległości czytelnicze i prędzej cz później do Was dotrzeć:)

Skoro mamy maj i kwitną bzy to zestaw w takim właśnie "bzowym" kolorze:)
Spódniczka z siateczki i body z leniwym kocurem stanowią tło dla serduchowej torby/plecaka w zdecydowanym kolorze. Serducho jest bardzo sprytne bo w zależności od potrzeby może stać się plecaczkiem lub torebką. Wystarczy pomajstrować przy pasku i poprzypinać go w odpowiednie miejsca.
Plecaczek jest dziełem Asi z PIK STUFF Design .
Jeśli macie ochotę na takie cacko lub inną niesamowicie oryginalną i funkcjonalną torebkę, zaglądajcie na Fb Asi!

Całuję Was mocno i mam nadzieję do szybkiego "zobaczenia":)
Uściski***










body H&M, torba PIK STUFF Design,
spódniczka hollymoda.pl
okulary New Look, biżuteria New Look,
buty adidas original superstar



Foto  MICHU

środa, 20 maja 2015

Coca Cola



Dzisiejszy zestaw nie jest tak minimalistyczny jak ostatnio... 
Zaszalałam zarówno z dodatkami jak i z sukienką z nadrukiem...Spodobała mi się już półtora miesiąca temu ale stwierdziłam że cena mnie nie satysfakcjonuje. O ile widząc piękną torebkę (najlepiej z Parfois albo Moschino;)) albo jeszcze lepiej buty, cała się trzęsę i nieraz potrafię wydać na nie troszkę, to do zakupu ubrań już nie podchodzę tak entuzjastycznie;)
No i tym razem też tak było. Troszkę poczekałam i kieckę nabyłam za 1/3 ceny!:)

Co do dodatków...torebkę mam od zeszłego roku i pokazywałam ją na blogu z milion razy. Buty też już były i szczerze gratuluję sobie pomysłu by je przerobić ze zwykłych kozaków. Teraz widuję w sklepach podobne za całkiem niezłe sumki. Może powinnam zacząć je produkować na masową skalę dopóki boho klimaty są na czasie;);)


















sukienka Primark, kurtka tk maxx,
torebka Parfois,
buty allegro + DIY,
okulary Brylove


Foto  MICHU

poniedziałek, 18 maja 2015

love music


Muzyka to jedna z tych "rzeczy" bez której nie wyobrażam sobie mojego życia:)
Towarzyszy mi ona od zawsze, w dosłownie każdym momencie...Była przy mnie gdy zakochiwałam się po raz pierwszy (kto nie pamięta tych super poważnych pierwszych "miłości" i szkolnych dyskotek);) Towarzyszyła mi podczas pracy i cudownych podróży...dodawała sił, rozbudzała a niekiedy uspokajała.
Może to być dla wielu z Was śmieszne ale dopiero teraz, zupełnie niedawno udało mi się spełnić jedno z marzeń i kupiłam sobie wreszcie słuchawki!!!
Tak tak dopiero...zawsze jakoś żal mi było na nie pieniędzy, zawsze były jakieś inne ważniejsze wydatki....
Teraz się udało i mogę słuchać muzyczki także podczas spacerów:):)
A skoro słuchawki takie wyczekiwane to musiały być piękne i cudowne zatem nabyłam różowe Sony i jestem przeszczęśliwa!!!
Fajnie spełniać takie drobne marzenia;)

Z czego jestem dumna? Kolejne fotki "przy ludziach" i to prawie że w samym sercu Cambridge.
W sobotę mieliśmy dzień wolny od pracy, mogliśmy focić poza naszą ulicą...więcej czasu dla nas = spacer = fotki w terenie:)
Nie uciekłam, nie było ofiar...jest dobrze;)
A ciuchowo... wygodnie i z lekkim zadziorkiem. W tej szarej sukience zakochałam się ponieważ zakrywając praktycznie wszystko jednocześnie odkrywa wiele;)
Buziaki przesyłam!!***
Trzymajcie się i udanego tygodnia Wam życzę:)
















sukienka Topshop, kurtka Primark, okulary Primark,
plecak Betsey Johnson,
botki Boohoo.com


Foto  MICHU