wtorek, 24 lutego 2015

pow!!!



Ajć!
Tak ostatnio namarudziłam że pogoda nie taka...a tu słonko!!!:)
Stroić się nie było czasu, poza tym to nie blog o strojeniu i odwieszaniu ciuchów do szafy tylko samo życie (przynajmniej ubraniowo););)
Zatem przyłapana w drodze do sklepu i po takie tam pierdoły. Ostatnio mam tak dość zimy (którą tu chyba odczuwam głównie mentalnie bo nawet dnia śniegu nie było) że zastrajkowałam i nawet nie zerkam w stronę ciepłych kurtek. Pokochałam warstwy...
Warstwy są ciepłe, miłe,otulają niczym najcudowniejsza kołderka. Świetnie sprawdza się gruby sweter z Zary, który już był dwa razy na blogu, choćby w poprzednim poście.
Dodatkowo kolor!!
Tak kolorowe dodatki i radosny odcień pomadki potrafią poprawić samopoczucie:)

Ostatnio z przyjemnością zaglądam do sklepów z ciuchami. 
Nowe kolekcje zepchnęły w kąt powyprzedażowe resztki.
Na wieszakach królują intensywne kolory i delikatne pastele:)
Uwielbiam ten moment gdy z każdego regału "mruga" do mnie inny deseń...Z chęcią wskoczyłabym już w szorty i sandałki...ale na to trzeba poczekać...
Tak czy inaczej mam ochotę krzyknąć
"wiosno przybywaj!!!"
:)


'









kardigan Zara, sweter glamroom.pl
okulary Topshop
czapka Zara,
kopertówka Primark

Foto  MICHU

poniedziałek, 23 lutego 2015

GREY DRESS



Hej hej w Poniedziałek!!:)
Jak minął weekend?? Wyspani, wypoczęci, wyleżakowani?
Skoro poniedziałek rano to na wszystkie pytania zapewne odpowiedż brzmi NIE!!;)
Nie miejcie złych humorków, ten paskudny dzień szybko zleci i zawsze już bliżej do piątku!!

Przyznaję nie mam dla Was nowych zdjęć, mam stare takie jeszcze z grudnia:)
Leżały sobie na dysku i dziś Wam je pokażę. Bo po pierwsze u mnie weekend był deszczowy i nie było jak focić po drugie jest za chłodno by pokazać Wam tą fajną kieckę z całkiem ciekawym dekoltem na plecach w całej okazałości... a zdjęcia są to żal nie wykorzystać.

Nie wiem jak Wy ale ja już mam dosyć tych wszystkich swetrów, czapek i szali. Powoli zaczynam kompletować wiosenną garderobę. W tym roku zaopatruję się w sporą ilość sukienek co mnie samą bardzo dziwi.
Taka dresowa szara to może już oklepany wybór??? Ale to tak naprawdę jeden z moich najwygodniejszych ciuchów;)









Jako bonus kolejny koteł x 2...
Pierwszy z nich załapał się na śniadanie w naszym domku.
Jak widać smakowało;)



sukienka C.H. Ptak, trampki nn,
torebka Parfois, kardigan Zara,
okulary Brylove


Foto MICHU

piątek, 20 lutego 2015

Makeup Revolution Heart Summer of love baked bronzer & I Heart Makeup MY LIPS Szminka IRREGULAR HEARTBEAT



Hej hej !
Myślałam że uda mi się wstawić posta rano ale dzień okazał się być tak pokręcony, że dopiero teraz mogłam się za niego zabrać.
Dawno nie było postu kosmetycznego. Dlatego postanowiłam pokazać Wam moje dwa nowe i już ulubione kosmetyki:)
Wypiekany bronzer oraz matowa pomadka z serduszkowej serii Makeup Revolution:)
Oba kosmetyki sprawiły że pozimowa szarość mojej bladej buzi nie jest już tak straszna!!!





Jak widzicie kosmetyki zamknięte są w uroczych opakowaniach. Bronzer ukryty został w złotym kartonowym pudełeczku w kształcie serca!! Pomadka z zewnątrz niczym się nie wyróżnia, choć opakowanie przyciąga wzrok małym serduszkiem. Jest dość solidne nie mam wrażenia że za chwilę popęka. I to jest dla mnie ogromny plus ponieważ moje szminki lądują nie raz i nie dwa na dnie torby wypchanej TYLKO POTRZEBNYMI RZECZAMI i ich opakowania mogą nie wytrzymać nadmiaru wrażeń. Także upadki z wysokości im nie sprzyjają;)
Sama szminka nie jest wcale taka zwyczajna. Zamiast zwykłego sztyftu kolejne serduszko.
Kształt pomadki nie wpływa negatywnie na komfort malowania. Za to duży plus dla takiej gadżeciary jak ja!


Wracając do bronzera... posiada drobinki ale nie takie dyskotekowe nienaturalnie wyglądające płatki, dające efekt na jakim chyba żadnej z nas by nie zależało. Nałożony na buzię pędzelkiem nadaje skórze delikatny efekt, dokładnie taki jakie dają pierwsze promienie słonka na wakacjach. Buzia wygląda na delikatnie opaloną i wypoczętą. Kolor niby taki troszkę pod cegiełkę ale uwierzcie że nawet na mojej bardzo bladej skórze wygląda naturalnie.
Efekt z powodzeniem można stopniować, nakładając kolejne warstwy. Nie nadaje się zbytnio do konturowania przez te drobinki. Lepiej musnąć nim czubek nosa, kości policzkowe, skronie i brodę, można oprószyć dekolt albo choćby obojczyki. Prawdziwy słoneczny i letni look!!:)
Kolejny plus to to że się nie osypuje, utrzymuje cały dzień na buzi z podkładem.


Pomadka z kolei ma fajną konsystencję. Lekko sunie po ustach pozostawiając idealną warstwę koloru. Kolor jest intensywny i matowy.
Na zdjęciu poniżej starałam się uchwycić jej odcień ale nie do końca mi się udało. To taki róż pomieszany z pomarańczem. Pomimo swojej wyrazistości nie jest krzykliwy. Fajnie ożywia zmęczoną buzię a wiem co mówię bo grypa ostatnio dała mi się we znaki i wyglądam zwyczajnie na zmęczoną.
Szminka nie przesusza ust ale z uwagi na to że jest matowa podkreśla suche skórki więc warto zadbać wcześniej o to by ich nie było. Wystarczy jakieś ochronne mazidło typu masełko do ust czy pomadka ochronna.
Kolor jest trwały, co prawda nie przetrwa posiłku czy tysiąca buziaków z ukochanym ale wychodząc z domu nie trzeba stale sięgać po pomadkę by poprawić makijaż:)
Trwałość oceniam 8 na 10 punktów.


Gdzie kupić? Jaka cena?
Ja kupiłam w drogerii Superdrug 
Bronzer w cenie niecałe 5 funtów, pomadka niecałe 3 funty.
W Polsce dostępne w sklepie Minti shop (robię właśnie darmową reklamę ;) ale uważam że jest to jedna z fajniejszych drogerii internetowych, z ogromną ilością fajnych kosmetyków w dobrych cenach).
Poniżej linki do pomadki, tej którą Wam pokazałam i bronzera podobnego do tego który posiadam.
Identycznego nie znalazłam).

Mam nadzieję że recenzja Wam się przydała a jeśli nie to chociaż fajnie Wam się czytało.
Ściskam Was mocno mocno i życzę CUDOWNEGO WEEKENDU!!!

Buziaki***

środa, 18 lutego 2015

meow!!



Wiem że Światowy Dzień Kota był wczoraj...ale nie dałam rady zrobić zdjęć.
Są za to dzisiaj, razem z życzeniami dla wszystkich kociaków!!!
Aby ich życie (nieważne czy pierwsze, czwarte czy siódme) było usłane miękkimi kocykami, by brzuszki były pełne, uszka wycałowane i grzbiety wyszczotkowane...By zawsze był koło nich ktoś, kto je przytuli, pozwoli sobie wejść na głowę i da podrapać kolana. Ktoś kto zadba o pełną michę i wieczorną zabawę;)
Życzenia składam też wszystkim kocim mamom i kocim tatusiom***

Zestaw jaki jest każdy widzi...czapę zastąpił dziś kapelusz bo moje czapy pewnie Wam się już znudziły;)
Koci akcent pojawił się na koszulce. To moja kolejna bluzka ze sklepu glamroom.pl i chyba nie ostatnia bo znalazłam kolejne, które bardzo mi się spodobały.
Pod dobrze znaną już Wam marynarkę wrzuciłam flanelową koszulę z kapturem.
 Podkradłam ją Michowi;)
Dała troszkę ciepła i przełamała charakter zestawu.
A Wy podkradacie czasem ciuchy swoich mężczyzn? Przyznać się!!!;)
Mi się czasem zdarza;):)















koszulkę i legginsy kupicie w sklepie glamroom.pl
koszulka clockhouse TUTAJ
legginsy Topshop TUTAJ
marynarka Primark, kapelusz Stradivarius,
koszulę zwędziłam Michowi;)
torba Parfois,
okulary Brylove


Foto  MICHU

piątek, 13 lutego 2015

kiss me!!



14 lutego Dzień Zakochanych !!!
Przyznaję się że jestem sceptyczna nastawiona do tego święta. Ale jednocześnie dostrzegam że jest to całkiem fajny zwyczaj, dzień w którym mamy dodatkową okazję by powiedzieć bliskiej osobie o swoich uczuciach. Być może jest to nawet szansa dla niektórych nieśmiałych osobników aby się przełamać i zaprosić na randkę kogoś do kogo nie miał do tej pory śmiałości się zbliżyć...;)
Mnie w tym święcie wkurza to samo co w 31 grudnia (sylwester należałoby się wcisnąć w błyszczącą kieckę i przyjąć odpowiednią dawkę %).... 
Przychodzi ta data i nagle należy zachowywać się według z góry ustalonego schematu. Być może jestem osobnikiem, który nie lubi schematów a może wierzę w to że jeśli się kogoś kocha to fajnie co dzień drobnymi gestami pokazywać mu swoje uczucie. I nie ważne czy chodzi o chłopaka/dziewczynę, rodziców czy przyjaciółkę. Dbać o uczucie należy każdego dnia!!! Dlatego ten cały cyrk ze zwiędłymi badylami i czekoladkami w kształcie serca jakoś mnie nie bierze;)
No ale skoro już są Walentynki??? Dodatkowy buziak nie zaszkodzi;)))

Kochane i Kochani życzę Wam całuśnych Walentynek!!!
Niech magia miłości wypełni cały dzień!!!;)
:* :*

Co do zestawu...nic na to nie poradzę że lubię te okropnie przereklamowane sterczące kiecki z pianki. Mam ich już parę a do szafy wpadła kolejna. Jej kolor jest tak niesamowicie słodki że aż musiałam ją zestawić z ciężkimi botkami, chociaż przyznaję że w głowie mam już tylko wizję jej w towarzystwie trampek.
Wiosno przybywaj!!!

Spódniczka z glamroom.pl 
Z tego co widziałam aktualnie 25% z okazji dnia św. Walentego:)















piankowa spódniczka glamroom.pl
ramoneska Primark, torebka H&M, bluzka Primark,
okulary Topshop, buty Bebo,
czapka robótka mojej mamy


Foto  MICHU

środa, 11 lutego 2015

total black look



Stało się!!
Totalnie czarny zestaw na moim blogu (no dobra poza dodatkami, wkradło się troszkę bieli i granatu).
Ja fanka koloru, wzorków w stylu ciapki, kratki i inne groszki w czarnych ciuchach...Ale czasem tak się składa...
Dziś na zestaw złożyły się szerokie portki tylko udające spódnicę midi. Z ulubionego sklepu czyli glamroom.pl i ulubionej przez większość z Was marki Mohito.
Reszta zestawu czarna tak jak i spodnie.
 Pobawiłam się jedynie fakturami, żeby nie było straszliwie nudno a całość nie wyglądała ciężko. Mam nadzieję że mi się udało;)
Swoją drogą zamówiłam te portki bo miałam wizję że będę je nosić do krótkiej bluzeczki (mają bardzo wysoki stan więc się nadają) i klapek dziadka na grubej podeszwie, które leżą w mojej szafie i czekają na wyższe temperatury.
Póki co nie ma ani wyższych temperatur ani nawet słońca...gdzieś się schowało a ja poczułam się dziś niesamowicie znudzona tą niekończącą się zimową aurą.
Widocznie przygrzewa dziś mieszkańcom innej części naszego globu, poprawiając tym samym ich jakość życia i fundując im sporą dawkę endorfin.

Oby do wiosny!!!:)
A Wy jak się trzymacie? Gromadzicie już powoli wiosenną garderobę? 
Ja tak!!! I przyznaję że niesamowicie poprawia mi to humor!!;):)



Buziaki***












spodnie Mohito kupicie w sklepie glamroom.p
czapka robótka mojej mamy,
buty boohoo.com, plecak Primark,
okulary Topshop,
 komin Bershka 
pasek sh


Foto  MICHU

poniedziałek, 9 lutego 2015

The boyfriend jeans




Jeansy boyfriendy marzyły mi się od dawna.
Niegrzeczne, poprzecierane...takie w moim stylu, żebym mogła na przekór wszelkim zasadom zakładać je do szpilek i eleganckich marynarek oraz płaszczy.
Tego typu portki trafiły do szaf większości z Was już wieki temu, ja jednak nie mogłam trafić na te jedne jedyne które będą miały fajną długość i które będą leżały jak trzeba na tyłeczku.
Wszystkie mierzone przeze mnie do tej pory poszerzały mi zadek lub zwisały z niego smętnie...
Te ładne i w sam raz miały cenę jak dla mnie zaporową więc odpuściłam.
Podczas ostatniej wizyty w Polsce wpadłam na chwilę do Zary i miałam dość zimnej krwi i determinacji aby odczekać swoje w konkretnej kolejce do przymierzalni.
Ale na szczęście nie wyszłam ze sklepu z pustymi łapkami...:)
Łup wyprzedażowy możecie podziwiać poniżej!

Kochane życzę Wam miłego, słonecznego i niezbyt męczącego tygodnia!!!
I bardzo dziękuję za życzenia szybkiego powrotu do zdrowia ***



















tshirt glamroom.pl
jeansy Zara, marynarka Primark, torebka Topshop,
czapka robótka mojej mamy,
okulary Brylove,
szpilki Clarks


Foto  MICHU