wtorek, 8 grudnia 2015

#reumatyzmmamłodatwarz



Hej!
Dzisiejszy post będzie nietypowy ale zakładam, że Was zainteresuje.
Nie będzie szmatek, stylizacji, zdjęć mnie biegającej, uśmiechającej się i prężącej przed aparatem.
Dziś chcę poruszyć pewien bardzo ważny problem. Być może zdziwicie się jak wielu z Was on dotyczy lub jak niewiele wiedziałyście/wiedzieliście na ten temat...
Mnie dotyczy on tylko po części, nie w takim zakresie jak ludzi dotkniętych tą chorobą, ludzi młodych...nie tylko w dojrzałym czy podeszłym wieku.
Sama nigdy o tym nie pisałam gdyż po pierwsze nie lubię się skarżyć, po drugie ludzie reagują w taki a nie inny sposób gdy powiem "mam sztywne ręce", "nie mogę chwycić rano kubka z kawą" czy też "rano mam nogi jak z drewna".
Ja tylko troszkę odchorowuję kilkuletnią pracę w kwiaciarni. Zimna woda, niskie temperatury, nieodleżane grypy dziś przedkładają się na to że przy zimnej wilgotnej pogodzie jest mi troszkę...ciężko. Jednak to tylko ułamek cierpienia, cierpienia bardzo młodych osób a nawet malutkich dzieci!!!
Nigdy bym tak obszernie o tym nie pisała ale nadarzyła się ku temu okazja...
Chcę Wam opowiedzieć o akcji, której twarzą została doskonale Wam pewnie znana Kasieńka z bloga coeursdefoxes, autorka książki Nie boję się ciemności.




Tyle tytułem wstępu...przejdźmy do konkretów...
O czy mówimy? Ta choroba to reumatyzm

Zwykle ta choroba kojarzy się z ludźmi starszymi. Jest inaczej. Wbrew powszechnej opinii zapalne choroby reumatyczne nie pytają o wiek i atakują coraz młodszych ludzi. Późno wykryte, nieleczone mogą prowadzić do niepełnosprawności w ciągu kilku lat. Ruszyła II odsłona kampanii Reumatyzm Ma Młodą Twarz, której celem jest przełamywanie stereotypów

i zwiększenie świadomości społecznej na temat zapalnych chorób reumatycznych oraz zwrócenie uwagi na problemy, z jakimi borykają się cierpiący na takie schorzenia. Organizatorem kampanii jest Ogólnopolskie Stowarzyszenie Młodych z Zapalnymi Chorobami Tkanki Łącznej „3majmy się razem”.
Reumatyzm – może dotyczyć każdego  
Pod hasłem „reumatyzm” kryje się ok 200 chorób, które dotykają ludzi bez względu na wiek, płeć czy rasę. Ocenia się, że cierpi na nie ponad dziewięć milionów Polaków – statystycznie, co czwarty. Takie choroby jak reumatoidalne zapalenie stawów (RZS), toczeń rumieniowaty układowy, młodzieńcze idiopatyczne zapalenie stawów (MIZS) czy zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa (ZZSK) dotykają najczęściej osób młodych, wieku 30 – 50 lat. W ciągu kilku lat mogą doprowadzić chorych do niepełnosprawności. Coraz częściej atakują jednak dzieci, a czasem nawet niemowlęta.
Na schorzenia stawów o podłożu zapalnym choruje według różnych szacunków od 300 do 500 tysięcy osób w Polsce. Niestety, dokładna przyczyna tych chorób nie jest znana. Udowodniono jedynie, że wszystkie wiążą się z zaburzeniami funkcjonowania układu odpornościowego. Są to schorzenia nieuleczalne, z którymi trzeba walczyć, dbając o jak najlepszą jakość życia młodych chorych. Dlatego tak ważne jest postawienie jak najszybciej prawidłowej diagnozy.
Jak same zauważyłyście choroba nie dotyka jedynie osób starszych ale także osoby młode. W tym wypadku szybkie zdiagnozowanie choroby jest niesamowicie ważne!!!
Akcja jest bardzo istotna!! Daje nam świadomość istnienia tak ciężkiej i poważnej choroby. Być może dzięki niej będziemy bardziej wyczulone na skargi w naszym otoczeniu.
Być może zwrot "bolą mnie kosteczki" będą teraz sygnałem że należy takiej osobie pomóc...
Świadomość zagrożeń jest krokiem do przodu w diagnozowaniu i w walce z tą chorobą!!
Kochane w grupie siła. Będę wdzięczna jeśli przyłączycie się do akcji i tym samym podniesiecie poziom świadomości na ten temat!
Jeśli zdecydujecie się pomóc i zamieścić notki na swoich blogach potrzebne informacje znajdziecie na stronie




sobota, 5 grudnia 2015

no gravity



I was fighting today not only with a strong wind but with gravity also;)
There were jumping, landing and...levitation!
Photographer was happy, shortness of breath didn't kill me;)
Despite the strong wind, December's temperature is very enjoyable over here...
Today's look is my ordinary street style.
I have a fondness for this coat...and to the duo which is creating together witch white sneakers:)

Dear readers, have a great weekend!!!
Full of rest, relaxation and wonderful moments.
Kisses***



Dziś walczyłam nie tylko z silnym wiatrem ale też z grawitacją;))
Były podskoki, zeskoki i ... lewitacja!
Fotograf zadowolony, zadyszka mnie nie zabiła;)
Pomimo silnego wiatru temperatura jak na grudzień bardzo przyjemna...
Zestaw na zdjęciach to mój codzienny zwyklaczek.
Mam słabość do tego płaszcza...i do duetu jaki tworzy z białymi adidasami;)

Kochane miłego weekendu!!
Odpoczynku, relaksu i cudownych chwil.
Buziaki***




wtorek, 1 grudnia 2015

Bohemian rock



Boho...
The style to which I'm  coming back always...
No matter what direction I'm going, no matter how many experiments with clothes I'm doing.
Today rock version. Lots of black colour and motorcycle boots.
This set seems perfect for chilly days.
Tights and thick sweater under jacket pressed provide a pleasant warmth.
Skirt which is not the skirt but shorts;) ensures freedom of movement.
All elements you have seen...
What is new? The denim jacket with fabulously clored sleeves.
I dreamed about it for several months.

Do you have a favorite and safe style? The one to which you like coming back?
Write it. I'm curious!!
Kisses***


Boho...
Styl do którego zawsze wracam...Nieważne w jakim kierunku się udam, nieważne ile eksperymentów z ciuchami przeprowadzę. 
Dziś w wersji rockowej. Dużo czerni i motocyklowe botki. Taki zestaw wydaje się idealny na chłodne dni. Rajstopy i gruby sweter wciśnięty pod kurtkę zapewniają przyjemne ciepło.
Spódniczka, która nie jest spódniczką a tylko ją udaje (szorty);) zapewnia swobodę ruchu.
Wszystkie elementy zestawu już widziałyście. Nowością jest jeansowa kurtka z bajecznie kolorowymi rękawami.
Marzyłam o niej od kilku miesięcy. Śniła mi się po nocach...;)

A Wy macie jakiś ulubiony i bezpieczny styl? Taki do którego lubicie wracać?
Pisać, pisać jestem ciekawa!!
Buziaki***






piątek, 27 listopada 2015

sweater weather/patched jeans




I was dreaming about patched jeans for last few weeks.
I checked many shops and online sellers but all I found was too expensive or didn't fit me well...
I came back to old school methods and I made it myself.
It was not a big deal...jeans, patches and iron...and that's it!;)


Od kilku tygodni marzyłam o jeansach z naszywkami.
Szukałam ich w sklepach stacjonarnych i w internecie, ale te które znalazłam były albo za drogie albo źle w nich wyglądałam...
Postanowiłam wrócić do starych zwyczajów i zrobiłam sobie takie sama.
W końcu to nic wielkiego...jeansy, naszywki i żelazko....gotowe;)






wtorek, 24 listopada 2015

pastelove/faux fur vest






I remembered recently how much I love the blue color;)
In a previous post I showed you a blue dress, today you can see the set with blue fur vest...
I'll tire you this color a little bit;)

Ostatnio przypomniałam sobie jak bardzo lubię kolor niebieski;)
 W poprzednim poście pokazałam Wam  niebieską sukienkę, dziś zestaw z  kamizelką z niebieskiego futerka...
Troszkę Was tym kolorem pomęczę;)




piątek, 20 listopada 2015

electric blue





Dziś przeglądałam poprzednie wpisy i stwierdziłam, że zrobiło się dość monotematycznie...
Stale te same kolory...granat, fiolety i szarości.
Dlatego dziś dla odmiany niebieski w swej najbardziej "dzikiej" postaci.
Mała sukienka w stylu lat 60 -tych a do niej najdłuższe kozaki jakie posiadam;)

Życzę Wam cudownego weekendu!!
Całusy***




poniedziałek, 16 listopada 2015

Irresistible Me / mermaid hair



Permanent observers of my blog know that I love experimenting with hair :)
Mainly with the color but I also like to try another hairstyle by using extension.
In recent days, I had a chance to see what I look like with mermaid's hair :)
Taking advantage of the invitation's from Irresisteble Me, I selected one of the sets from their wide range.
Hair on clips (clip-in / on) are the most beautiful extension of this type what I ever seen.
Very nice hair concealed in cardboard box wrapped in foil, in two compartments. In first , bigger set, hairs with clips, the second part with single standard TESTER.
The company points out that until I unpack the kit has a warranty and  we can return hairs. 
The tester can be opened, we can pin up their hair and see whether they OK. 
I think it's very cool solution :)
As I have written hairs are beautiful !! 
Soft, thick, shiny and very easy to put on....
The color that I ordered is very light but shade was too yellow. 
Was enough to use purple shampoo and ready !! Tint play perfectly with my hair.
I am very happy because this length and thickness will allow me to enjoy with hairstyles forever !!!

My choice  Royal Platinum Blonde


Stałe obserwatorki mojego bloga wiedzą że uwielbiam eksperymentować z włosami:)
Głównie z kolorem ale lubię też zaszaleć z upięciami.
W ostatnich dniach miałam szansę przekonać się jak wyglądam z włosami syrenki:);)
Włosy na spineczkach (clip in/on) Irresisteble Me są najpiękniejszymi tego typu dopinkami jakie widziałam:)


Bardzo ładne tekturowe pudełko skrywało włoski zapakowane w folię, w dwóch przegródkach.
 W jednej z nich komplet włosów na spinkach, w drugiej pojedynczy kosmyk TESTER. 
Firma zaznacza, że dopóki nie rozpakujemy zestawu posiada on gwarancję i włoski możemy zwrócić. Tester możemy rozpakować, przypiąć do swoich włosów i przekonać się czy nam odpowiadają. Uważam że to bardzo fajne rozwiązanie :)
Jak już pisałam włoski są śliczne!! 
Mięciutkie, grube, lśniące i niesamowicie się układają....
Kolor, który zamówiłam jest bardzo jasny ale odcień był za żółty. Wystarczyło użyć fioletowego szamponu i gotowe!! Odcień idealnie zgrał się z moimi włosami.

Jestem bardzo szczęśliwa bo ta długość i grubość pozwoli mi kombinować z fryzurami w nieskończoność!!!

Mój wybór Royal Platinum Blonde









czwartek, 12 listopada 2015

autumn dress




Can You imagine that you're keeping the hand bag from Anya Hindmarch in the price of the H&M or Bershka and put it on the shelf or left in the store?
Idon't need to imagine because I know it's possible!
At that moment I feel like a hero, there for it was cost-effective, and I can say myself I would not buy it...
Today I feel like an idiot because the bag maybe still in TK maxx but I can't get it out of my head...

Dress to wipe the tears from Michu:)

Wyobrażacie sobie trzymać w ręce torebkę od Anya Hindmarch w cenie takiej z H&M czy Bershka i odłożyć ją na półkę? Zostawić w sklepie?
Ja sobie nie wyobrażam, ja wiem że to możliwe!
W tamtej chwili czułam się jak bohater, że taka oszczędna i potrafię sobie odmówić, zaoszczędzić...
Dziś czuję się jak osioł!!!
Torebka może i została w tk maxx ale nie wyszła z mojej głowy...

Na otarcie łez sukienka od Micha:)














sukienka/dress Zara
torebka/bag Zara
szpilki/heels Clarks
czapka/hat  my Mum
clip in hair extencions irresistible Me


Foto  MICHU

czwartek, 5 listopada 2015

Mickey & Co.




After one night stand with trousers I'm comming back to dresses.
This charming midi skirt moved into my wardrobe in July and I don't really know why I haven't show her to You yet;)

Po jednorazowym wyskoku ze spodniami potulnie wracam do spódniczek.
Ta urocza midi zamieszkała w mojej szafie już w lipcu i naprawdę nie wiem jak to się stało, że dopiero dziś ją Wam pokazuję;)














spódnica/skirt nn
bluzeczka/blouse Zara
ramoneska/biker jacket F&F
pasek/belt Primark
slip-on Primark


Foto MICHU

środa, 4 listopada 2015

orange tartan




I tortured You by dresses and skirts in few last looks...
Today, for a change...pants!;)
It was cooler for couple of days over here so I found in the wardrobe pants what I bought at the summer sales at H&M.
Shirt has been found at Primark and as it happens in this shop at favourite price:)
Tartan and orange color are very autumnal for me;)

Just two days and weekend will begin!!!
How about You??
Kisses***


Ostatnio zamęczam Was sukienkami i spódniczkami...
Dziś dla odmiany... spodnie!;)
Przez kilka dni było chłodniej więc znalazłam w szafie spodnie kupione jeszcze na letnich wyprzedażach w H&M.
Koszulę znalazłam w Primark'u i jak to bywa w tym sklepie w ulubionej cenie:)
Kratka i kolor pomarańczowy skojarzyły mi się bardzo jesiennie;)

Jeszcze tylko dwa dni do weekendu!!Już nie mogę się doczekać!!
A Wy??
Buziaki***










koszula/shirt Primark
spodnie/pants H&M
sweterek/sweater Primark
botki/boots seaside portugal
czapka/hat My MUM
paski na buty/boots belts nn
torba/bag tk maxx


Foto  MICHU


Przy okazji zostałam otagowana przez Tarę i o ile nie przepadam za takimi zabawami to dla Edyty zrobię wyjątek!!!;);) 
Pytań wymyślać nie będę ale jak coś skrobniecie od siebie i odpowiecie na jedno z poniższych pytań:)


1. Jakiego zdrobnienia swojego imienia najbardziej nie lubisz?;)
Ja - Edzia ! Nie cierpię!
Mojego nikt raczej nie zdrabnia;) Raczej w drugą stronę nie lubię jak ktoś zwraca się do mnie - Joanna
2. Czy gdyby partner powiedział, że za 3 miesiące
 musicie się przeprowadzić na drugi koniec Polski, to zrobiłabyś to?
Weź pod uwagę, że rzucasz pracę, rodzinę i znajomych;) 
A co zrobiłam!!?? Hehe no wiesz? Co za pytanko;)
3.  Domek czy mieszkanie i dlaczego taki wybór? :))
Jej w realu to może być różnie, póki co stale na walizce i raczej nie mam wpływu na nic...w marzeniach mieszkanie w Barcelonie i domek w Norwegii:)
4. Malujesz się wyskakując po bułki? ;)
Zawsze!!! Żeby nie straszyć!!!;) Podkład i kreski...obowiązkowo. Chociaż w sumie po bułki mogę bez kresek, gorzej po piwo bo wołają dowód;)
5. Gdybyś mogła cofnąć się w czasie, to do jakiej epoki ?
Dwudziestolecie międzywojenne :) Te stroje, klimat, artyści....
6. Masz do dyspozycji 10 tysięcy zł na poprawienie urody. Decydujesz się?
Jeśli tak, to z jakich dobrodziejstw medycyny estetycznej skorzystasz
 teraz lub w przyszłości?;)
Uwaga! 
Kasa nie może być wydana na nic innego. Albo korzystasz albo przepada ;) 
W przyszłości może tak wszystko obwisnąć że te dziesięć koła to będzie przysłowiowa kropla w morzu;))
A teraz? Zrobiłabym sobie trwały makijaż. Brwi, kreski i kontur ust...ale bym czasu codziennie zaoszczędziła i jakie to by było przydatne w podróży:)
7. Religia w szkołach czy po za nimi?
Na koniec dodałam poważne pytanie, żeby nie być gorszą od Gosi;))
Jak najdalej od szkoły!

poniedziałek, 2 listopada 2015

touch of pink




Wiecie co jest dla mnie najfajniejsze w jesieni?
Oczywiście poza kolorowymi dywanami z liści zalegającymi na chodnikach oraz ukochaną zupą dyniową..?;)
To że bezkarnie można mieszać ze sobą ciuchy letnie z tymi na chłodniejszą pogodę.
Sukienki ze swetrami, tshirty z szalikami. Delikatne pastele z czernią, brązem i szarością...
Dziś jeden z takich zestawów. Delikatna różowa sukienka w towarzystwie kozaków za kolano i skórzanej ramoneski:)















ramoneska/biker jacket F&F
sukienka/dress Zara
kozaki/over knee boots Bershka
turban Bershka
torba/bag Desiqual


Foto  MICHU