niedziela, 26 października 2014

with black cat/ błękitna wełniana ramoneska i sukienka




Tak już mam że uwielbiam koty....uwielbiam też spacery:)
Kociak był bardzo sympatyczny, pogoda cudowna (ciepło i słonecznie) no i miałam genialne towarzystwo!!

Kolejna przeprowadzka. Już 3 w przeciągu półtora roku(!!!!).
 Kiedyś sądziłam że jestem stworzeniem prowadzącym osiadły tryb życia. Stałe godziny pracy, ta sama praca, jedno miasto, 
No ale jak widać w życiu nie ma nic stałego. Jednym udaje się "zagrzać" gdzieś miejsce na dłużej, inni muszą nauczyć się radzić sobie ze zmianami:)
Z uwagi na to że spakowałam całe dotychczasowe życie do jednej walizki kolejny raz ta sama torebka i wełniana ramoneska, która już była TU
Reszta też już znana;)
Mam nadzieję że wybaczycie, niedługo mam nadzieję pokazać coś nowego.

Kochane jak weekendujecie???
Buziaki***















ramoneska Sinsay, botki Sinsay, sukienka C.H. Ptak,
torebka Parfois,
okulary Brylove



Foto  MICHU

47 komentarzy:

  1. swietna ta ramoneska, widzialam je w Sinsayu :)

    Wiolka-blog KLIK

    OdpowiedzUsuń
  2. Szuka się póty póki się nie znajdzie. Tego stałego miejsca. O ile w ogóle coś takiego istnieje. Nic w życiu nie jest na stałe, łącznie z samym życiem. Ech, takie tam wywody... Ciekawam gdzie Cię zawiało. Wygląda mi na niePolskę :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mądre wywody! Stwierdzam że faktycznie coś takiego jak stałe miejsce może wogóle nie istnieć ale ważne żeby sobie z tym radzić i z innymi życiowymi sytuacjami i nie być w tym samotnym:) No i faktycznie niePolska, trafiłam do Angli:)

      Usuń
  3. yaaaaaaaaaaaaay!
    ale pięknie wyglądasz w tej ramonesce!
    śliczna jest, pięknie pasuje do tego outfitu!

    ps. w ogóle nie wiem, dlaczego wcześniej nie miałam Cię w obserwowanych, zreflektowałam się w porę. ;*

    całusy!
    jesuswannatouchme.

    <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana wyglądasz prześlicznie w tej błękitnej kurteczce :) świetny look ;) i ja sama się zastanawiam nad przeprowadzką do Walii , ale najpierw muszę ogarnąć język :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajna, wełniana ramoneska. Wszystko razem super. Ja wolę psy. Może dlatego, ze od dziecka chowałam się z nimi. Pozdrawiam serdecznie.
    http://balakier-style.pl/

    OdpowiedzUsuń
  6. ale ladna miejscowka na zdjecia, bardzo fajny zestaw.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ramonezkę chętnie bym Ci skradła, ale od kotów wolę pieski, zdecydowanie! :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Ramoneska jest rewelacyjna :) I sukienka super:) Ale z Twoją figurką i urodą to we wszystkim będzie Ci cudownie. Ja jestem psiarą ale kociaki też bardzo lubię. Ps. Wiesz przeprowadzki są męczące ale zmiana otoczenia dobrze robi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze!!! Michu uważa że dzięki temu człowiek myśli i mu mózg nie zamiera haha! Ale w sumie coś w tym jest i trudno mu nie przyznać racji:)

      Usuń
  9. Fajnie wyglądasz lubię Cie w takich jasnych kolorach przy buzi :)
    Ja tez będę niedługo zmieniać miejsce zamieszkanie pewnie :) ale tak to już jest przynajmniej nie jest nudnawo :) i cały czas się coś dzieję:)
    Uroczy kotek :)

    OdpowiedzUsuń
  10. jesli idziesz w lepsza strone to idz nawet jakbys sie miala 10 razy przeprowadzac hehe
    moje slicznosci!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Trzymam kciuki, żeby to następne miejsce spełniło Twoje oczekiwania :-) Nasze życie to ciągłe podróżowanie i dosłownie i w przenośni:-)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja też obok tego kota nie przeszłabym obojętnie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. wełniana ramoneska. jakby niemożliwe, a jednak ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękny look, ja też uwielbiam kotki :3

    OdpowiedzUsuń
  15. Piantofelku!!! Po tym typowo brytyjskim ,,obejściu" na załączonych obrazkach, mniemam, że wyemigrowałaś z kraju!!! Ładna mi przeprowadzka, tam będzie teraz cały czas mgła na przemian z deszczem z domieszką wichury!!! Za to ciuchy będziesz łowić szałowe :D
    Powodzenia życzę :*
    P.S. Śliczna ta kudłata ramona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest tak jak piszesz! Chociaż pogoda jak do tej pory bardzo fajna, nie mogę narzekać;) Co do ciuchów to faktycznie prawdziwy raj! Zgłupiałam już na pierwszym poziomie primarka, były trzy;);)

      Usuń
  16. Piękna jest ta ramoneska !
    A tło zdjęć cudowne.. zawsze chciałam mieszkać w takiej okolicy, taka trochę angielska...
    A właśnie, czyżby przeprowadzka do UK, czy to gdzieś w PL można znaleźć tak urokliwe ulice...??

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak na kocią mamę dwóch kotów przystało, z chęcią wytuliłabym tego kociaka :) hehe
    CZasem zmiany są dobre...
    Ta ramoneska jest fantastyczna, też marzy mi się taka błękitna... :(
    pozdrowionka i powodzenia! :)
    Daria

    OdpowiedzUsuń
  18. bardzo fajny look ! kurtka ma śliczny kolorek :) cudny warkocz ! i ten kotek <3 uwielbiam koty, kocia mama ze mnie ;D ostatnio zaadoptowałam słodką kicię ze schroniska <3 buziaki:*

    jooannett.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. daleko Cię wywiało :) ale do odważnych świat należy!
    ramoneska cudna, fajny kolorek
    buźka

    OdpowiedzUsuń
  20. Wielbię Cie coraZ bardziej w tym blondzie . Doskonkale wyglądasz w tym blekicie i szarości :):)
    Emigracja to przeżycie ekstremalne , zmienia ... Światopogląd na wiele spraw . Poszerza horyzonty , uczy tolerancji ale i asertywnosci . Jako doświadczenie jest niesamowite . Czasem można sie rozsmakować w "obcym " chlebie :)
    Zycze Ci powodzenia ! I spisuj choćby dla siebie doświadczenia , co dziś dziwi , co zaskakuje i co zachwyca a co oburza . Zobaczysz za jakis czas ...

    OdpowiedzUsuń
  21. Ach i ja jestem zadeklarowaną kociarą :):) i przeszło w genach na moje panny :):€

    OdpowiedzUsuń
  22. Zmiany sa dobre, ale jak sie kumuluja moga byc uciazliwe.. Dlatego zycze Ci, zebys osiadla na dluzej i zasmakowala spokoju wlasnego miejsca na ziemi... Tez kiedys czesto zmienialam miejsca pobytu, a teraz bardzo sobie cenie te stalosc, przekonanie ze nigdzie sie w najblizszym czasie nie wybieram...mimo ze dom nie wlasny i kraj tez nie...Powodzenia!!!!
    Wygladasz tak uroczo na tych schodkach... kociak cudny.
    Pozdrawiam! Anka

    OdpowiedzUsuń
  23. A gdzie teraz mieszkasz\? Nadal w Łodzi?

    Wyglądasz czadowo!!! i jakie masz piękne tło!!! (gdzie to?)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takiego tła to w PL nie uświadczysz, zwłaszcza w Łodzi;) Wywiało nas do UK

      Usuń
  24. Kocisko idealne na helołyn:D
    U mnie zmiany zamieszkania, to normalka przy mężu żołnierzu. Na szczęście ostatnio osiedliśmy na dłużej, choć to też nie jest jeszcze na stałe...
    A weekend znowu miałam na boisku.. Liga, czyli mecze co tydzień:D

    Fajny ten zestaw! Szczególnie podoba mi się kurteczka - taka anielska! Pasuje do blondu:D

    P.S. Za zielnik dostaliśmy piątkę;))

    OdpowiedzUsuń
  25. To ja Wam tej piatki bardzo bardzo gratuluje:)

    OdpowiedzUsuń
  26. mam nieodparte wrażenie, że to nie Polska :) Czyżby Asiulka uciekła nam na Wyspy??? Podziwiam, mnie mąż już od roku próbuje tam zaciągnąć :D
    a ramoneska piękna, ten kolor.... świetny!! :) Sukienka zresztą też mi się bardzo podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ucieczka bym tego nie nazwala ale przemyslana decyzja;) Mezowi sie nie dziwie, dosc odwazny krok ale tez i spore mozliwosci. Warto przemyslec;):)

      Usuń
    2. mój mąż jest ogólnie bardzo odważnym człowiekiem w przeciwieństwie do mnie :) Ostatecznie mnie nie przekonał do wyjazdu.... póki co :D

      Usuń
  27. Bo Ty jak ten właśnie kociak jesteś...
    --> chodzisz własnymi ścieżkami ;)
    A tak szczerze, to przeprowadzki może Ci służą ? :)
    ile ja bym dała za takie możliwości, a ja nie dość, że w jednym miejscu, to i 24 h prawie na dobe w houme.
    tzn - pracy poszukuje....

    kiss,
    piękna ramoneska

    OdpowiedzUsuń
  28. Te zdjecia z kotem maja w sobie tyle magii, ze az chce mi sie je miec na tapecie komputera :D

    A w dodatku Twoj dlugi warkocz - zazdroszcze! ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Pieknie ci w tym warkoczu! I ten kocurek...mrrr...

    OdpowiedzUsuń
  30. dokąd tym razem się przeprowadzasz?:)
    prezentujesz się majestatycznie!

    OdpowiedzUsuń
  31. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń