środa, 30 kwietnia 2014

Las Palmas


Nareszcie!!!
 Słupek rtęci na oknie podskoczył raptownie do +23C w cieniu. Z radością wyłuskałam z kartonów moje nowe sandałki o holograficznym błysku:) Chwyciłam jeszcze w rękę torebkę w palmy, na nos nałożyłam biedronkowe (tak tak dobrze przeczytałyście;)) okulary i stwierdziwszy że oswoiłam i rozjaśniłam niezbyt lubianą przeze mnie czerń, popędziłam schodami przed blok.
Ciepłe promienie słońca złociły mi skórę, malowały piegi na nosie a ja wygrzewałam się jak jaszczurka... ku uciesze fotografa;))
Podobno wyglądałam inaczej niż zwykle, "panciowato"!!!;)) Może być że inaczej i że panciowato. Czułam się w tym zestawie świetnie i postanowiłam złowić jeszcze kilka takich spódniczek. Marzy mi się czerwona...

Ale ale...nie dość że zakładając na stópy sandałki przypieczętowałam rozstanie z ciężkimi butami i ciuchami to mogę ogłosić wszem i wobec że uważam sezon motocyklowo/skuterowy za otwarty!!:)
Kocham wycieczki ryczącym jednośladem, zapach wiosennego i letniego powietrza wpadającego pod kask, prędkość i perspektywę z jakiej widać drogę podczas wieczornych eskapad z Michem.
Wybaczcie, miałam potrzebę podzielenia się moim szczęściem;)) Tego dnia odbyliśmy pierwszą w tym roku jazdę i to było takie energetyczne!!!

UWAGA!!!
Naprawdę spora dawka zdjęć!


















spódniczka Reserved, torebka Parfois, bluzka Pepco,
okulary Biedronka,
sandałki DeeZee


Foto MICHU

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

floral dress


Coś mnie ostatnio napadło na sukienki:) 
Tak już mam że jak zaczynam coś nosić to pasjami. Gdy wskoczę w rurki to noszę je do koszul, krótkich bluzek, bluz i tunik. Teraz widocznie nadeszła faza na kiecki;)
Tą którą mam na sobie kupiłam w styczniu na zimowych wyprzedażach. Dorwałam ją w Pull&Bear za jakieś 20 zł.
Jedyne czego żałuję to tego że temperatura nie pozwala się jeszcze do końca wyletnić (ta sukienka jest na naramkach i ma fantastyczny głęboki dekolt na plecach) i dzisiejszy "look" byłam zmuszona uzupełnić czarną kurtką z ekoskóry. Swoją drogą kurteczka ma już swoje lata a nadal świetnie się nosi, co dowodzi że dobrze jest czasem kupić jakiś prosty klasyczny ciuch pasujący niemal do wszystkiego:)

Przy okazji odpowiem dziś na kilka pytań, które zadała mi Magda
Magda postanowiła przeprowadzić "wywiadzik" (jak to nazwała z kilkoma blogerami, których strony lubi odwiedzać:)). Znalazłam się w gronie wybrańców. Możecie więc teraz troszkę o mnie poczytać;)

1.       Jak myślisz, skąd w Tobie potrzeba prowadzenia bloga?

W sumie do końca nie jestem pewna co mnie popchnęło w kierunku prowadzenia bloga;) To chyba było trochę za namową bliskich osób. Moja mama często powtarzała "powinnaś robić zdjęcia tego co na siebie zakładasz";) Do dziś nie mam pewności czy dobrze zrobiłam że jej posłuchałam.

2.       Czego najbardziej by Ci brakowało, gdyby odebrano Ci Twojego bloga?

Najbardziej brakowałoby mi dziewczyn, które mnie regularnie odwiedzają. Tych wszystkich znajomości, maili którymi się wymieniamy. I jeszcze wspólnej zajawki z MIchem. Takie wyszukiwanie miejsc do sesji, robienie fot na wakacjach, w trakcie wędrówek jest fajną formą spędzania czasu razem:) Często mamy niezły ubaw i gdyby odebrano mi bloga to tego byłoby mi napewno żal!

3.       Czy blog zmienił w jakiś sposób Twoje życie?  Jak?

Chyba nie zmienił:) Nie jestem rozchwytywana, nie jestem zapraszana na imprezki, promocje. Blog nie jest moją pracą, butów mam stale ogromną ilość jak przez całe niemal życie, garderoba mi się nie powiększyła;) Nie. Zdecydowanie moje życie toczy się poza blogiem.

4.       Napisz pięć pierwszych, naprawdę pierwszych i spontanicznych, skojarzeń ze słowem „moda”

szpilki Jimmy Choo, projekt, Coco Chanel, kreatywność, Londyn

5.       Co myślisz, kiedy patrzysz na polskie ulice (w sensie modowym).

Czarny kolor!!! Wszechogarniający, praktyczny, maskujący!! To widzę! A myślę sobie że ludzie w Polsce ubierają się bardzo zachowawczo. Ubieramy się według schematów. Jeśli się wyłamiesz ludzie patrzą na Ciebie jak na ufo. Czapka z uszkami, kolorowa kurtka czy wysokie obcasy wzbudzają na polskiej ulicy niemal trwogę. Przykładowo w Pradze czy w Barcelonie te same elementy garderoby nie wzbudzają sensacji.
Bardzo bym chciała żeby ludzie podchodzili do mody z większym luzem i dystnsem:)
Ale przyznaję kobiety u nas są śliczne i nieraz widzę naprawdę świetne zestawy i to jest super!!

6.       Czego nie może zabraknąć w Twojej szafie?

Wygodnych butów, zabawnych torebek i okularów przeciwsłonecznych!
Dodatkowo podstawą garderoby są idealnie "leżące" jeansy.

7.       Gdybyś musiała podczas pożaru ratować jedną rzecz z Twojej garderoby, co by to było?

Uwierz że podczas pożaru nie myślałabym wcale o garderobie. Ratowałabym bliskich, kota, dokumenty, książki. 
Jednak gdyby to wszystko było bezpieczne a ja mam koniecznie wybrać to pewnie byłaby to sukienka którą Michu kupił mi na pierwszych wspólnych wakacjach. Kupiona w butiku vintage na Majorce. Jestem sentymentalna;) Hm...albo meliski;)

8.       Czego nigdy, przenigdy nie włożysz?

Białych kozaczków;)

9.       Na co najczęściej narzekasz? (w sensie modowym)

Ja narzekam tylko na niedostatki mojej urody hehe;) Co do ciuchów... nawet nie pojawia się u mnie problem w stylu nie mam co na siebie włożyć...bo zawsze mam a jak nie to od czego są lumpeksy;)

10.   Czy jest coś, co drażni Cię w innych blogach? Co to?

W blogach?? Czy w blogerkach? Bo jak w blogerkach to nic mnie nie drażni. Każdy człowiek jest inny i trzeba być tolerancyjnym. No może wkurzają mnie komentarze w stylu obserwacja za obserwację. Nawet takich nie publikuję. A w samych blogach? Weryfikacja obrazkowa przy komentarzach;)) Ale przecież można ją wyłączyć:)

11.   Gdyby ktoś podarował Ci 20.000zł na rozwój Twojego bloga, w co byś zainwestowała?

A muszę w bloga??? Mam milion pomysłów na podróże. Daj mi tę kasę a za pięć minut będę spakowana i gotowa do drogi!!;))
W podróży w głowie pojawia się mnóstwo pomysłów także tych modowych. Świat jest wielką inspiracją!!!
















sukienka Pull&Bear, kurtka Stradivarius,
okulary Primark


Foto  MICHU

środa, 23 kwietnia 2014

pink dress


Dzisiejszy post niech będzie kolejną pochwałą lumpeksów. Lumpeksów które mijam po drodze maszerując po zakupy do Biedry i Lidla...
Sukienkę którą mam na sobie znalazłam w osiedlowym szmateksie. Wisiała wciśnięta pomiędzy dziesiątki wzorzystych szmatek nowiuteńka, różowiasta, w najmodniejszym w tym sezonie fasonie.
Fajnie jest dorwać tak śliczną sukienkę jeszcze z metką H&M;) Cena wyjściowa 50 funtów, cena zakupu 30 zł!!
Wróciłam do domu dumna z siebie i z tak zaskakującego zakupu.
Zapomniałam kupić przyprawy do kurczaka i karmy dla kota;))
Ale przecież nie co dzień udaje się kupić TAKĄ sukienkę, nie byłam zatem dla siebie zbyt surowa;))
Kot też mi przebaczył!












sukienka H&M (sh), torebka Reserved,
szpileczki Mel by Melissa


Foto  MICHU

niedziela, 20 kwietnia 2014

20.04.2014



Troszkę spóźnione, zza deszczowej chmurki, ale cieplutkie życzenia radosnych Świąt!!!




Pisałam w ostatnim poście że dopadło mnie parszywe choróbsko. Otrzymałam od Was tyle życzeń powrotu do zdrowia że chyba to mi naprawdę pomogło dojść do siebie:)
Bardzo bardzo Wam wszystkim dziękuję za wsparcie i cudowne słowa***


Udało mi się przygotować dla Was miks zdjęć:)
Kilka fotek z dzisiejszego, pierwszego po chorobie spaceru i troszkę nowości.
Niedługo mam nadzieję uda mi się przygotować kolejne stylizacje.

Buziaki Kochane i do następnego!!!:)


sandałki DeeZee





Waniliowe masełko do ciała The Body Shop
Pachnie obłędnie, zobaczymy jakie będzie jego działanie:)

Suche szampony do włosów Batiste
w Hebe promocja, przy zakupie dwóch pełnowymiarowych szamponów, suchy szampon z lakierem do włosów 5o ml gratis:)
Nie wiem jak długo potrwa promocja ale z chęcią skorzystałam. Mały suchy szampon idealnie mieści się w torebce i z łatwością można odświeżyć nim fryzurkę w ciągu dnia!



Takie tam sandałki w kropki;)
koszulka here



Foto  MICHU & me

środa, 16 kwietnia 2014

lemon spring



Stało się!
 Po zdrowej zimie, zadowalającej odporności dopadł mnie wredny wirus i dosłownie zwalił z nóg.
Wczorajszy dzień spędziłam w łóżku obłożona lekami, książkami, chusteczkami i kotem.
Dziś jest mi już trochę lepiej ale i tak czuję się słabo...

Zdjęcia zrobiliśmy z Michem podczas niedzielnego spaceru, wesolutka i pełna energii kąpałam się w cieplutkim słoneczku nie przeczuwając nawet zbliżającej się masakry:(
Z uwagi na okoliczności, zestaw to typowy luzak w jakim przemieszczam się na co dzień po mieście ściągając na siebie (chcąc nie chcąc) spojrzenia przechodniów. 
Tłumaczę sobie to tym że mam na sobie naprawdę sporo barw. Rzadko noszę czerń, a gdy mam ją już na sobie to fason ciuszka jest dość fikuśny;)
Zauważyłyście że kolorami dominującymi na ulicach pomimo wiosny są nadal czerń i szarości? 
Czasem mam wrażenie że te wszystkie cudowne nasycone kolory, pastele, wzory mają swoje życie tylko i wyłącznie na blogach.
Tak czy inaczej ja się już chyba nie zmienię i jak widać na fotkach przygarnęłam kolejną kolorową kurteczkę w nasyconym limonkowym kolorze.
Bardzo się polubiłyśmy:) Jest cieplutka, bardzo lekka a po złożeniu przybiera tak miniaturowe rozmiary że ze spokojem zmieści się w małej kieszeni plecaka.
Ideał zarówno na miejskie eskapady jak i górskie wycieczki:)

Życzę Wam słońca i do następnego**
Jak tylko ozdrowieję zabieram się za kolejne posty:)








koszulka C&A, kurtka The north face,
martenski Sinsay, torebka Parfois,
okulary Brylove


Foto  MICHU