piątek, 21 lutego 2014

red dress


Jakiś czas mnie nie było. Zrobiliłam sobie przerwę...zrobiliśmy. Nie przecierajcie monitora, nie zwariowałam stojąc na dworze w lekkiej sukience. Jest mi ciepło bo zmieniłam otoczenie:)
Wakacje się należą!!! W tym roku przypadły nam one zimą. Przyznaję że fajnie wygrzać gnatki gdy tymczasem "w domku" wiatr i deszczyk a i temperatura nie zachwyca...

O tym cudownym miejscu napiszę w osobnym poście, może ktoś się wybierze i moje wskazówki się przydadzą:) I o przecenowych łupach z podróży też w osobnym poście bo jest ich naprawdę sporo. 
Czuję się trochę jak hipokrytka bo mój dzisiejszy zestaw składa się z samych sieciówkowych łaszków ale wierzcie mi na słowo że tutaj są naprawdę FANTASTYCZNE wyprzedaże a ubrania Bershki czy Stradivariusa można kupić w cenach polskich lumpeksowych (swoją drogą to dość przerażające że te same części garderoby kosztują u nas 2 razy tyle)!!!
Czerwona sukienka była od dawna moim marzeniem więc gdy ją dostrzegłam na wieszaku to postanowiłyśmy się już nie rozstawać;)
Okulary i torebkę już znacie. Są to moje ulubione dodatki a torebka pomimo tego że taka tycia mieści wszystkie potrzebne drobiazgi.

Dziś na tyle. Za chwilkę odwiedzę Wasze blogi bo jestem bardzo ciekawa co u Was "słychać".
Miłego weekendu**











sukienka Bershka, torebka Parfois, naszyjnik Parfois,
buty Bershka,
okulary Brylove


Foto  MICHU

piątek, 7 lutego 2014

almost all black


Ostatnie dni minęły bardzo szybko. Właściwie to nie wiem jak i kiedy... Jest już piątek a ja czuję się naprawdę wyczerpana. Chciałabym wreszcie odpocząć od tego całego bajzlu, nerwówki, dzwoniących od samego rana telefonów. Nie miałam w tym roku wakacji, nie miałam czasu żeby choć jeden dzień zwyczajnie się poopalać...za to miałam dwie przeprowadzki, kilkusetkilometrowe trasy. Potrzebuję pauzy bo inaczej zwariuję!!

W dzisiejszym zestawie króluje czerń. Prosta bluzeczka z sh i rozkloszowana spódniczka z Reserved, która marzyła mi się już od jakiegoś czasu. 
Postawiłam dziś na prostotę. Jedynymi dodatkami są pasek z nitami wyłowiony w lumpeksie i torebusia szczeniaczek (prezent od Micha).

Kochane życzę Wam fajnego weekendu!! 
Odpoczywajcie, bawcie się, Lapcie oddech!
Buziaki**










spódniczka Reserved, bluzka sh, pasek sh, 
okulary Brylove, buty nn, szalik nn,
torebka prezent ale widziałam takie w PersunMall 


Foto  MICHU

środa, 5 lutego 2014

baby blue


Jeszcze nie zapomniałyśmy o zarowych płaszczykach w odcieniu pudrowego różu a już "na tapetę" wjeżdżają skórzane kurteczki w odcieniach delikatnego, dziecięcego błękitu.
O ile ostatnio uległam szaleństwu chorując na milutki płaszczyk o barwie lodów truskawkowych, śniąc o nim po nocach, o tyle tym razem zostałam szczęśliwą posiadaczką błękitnego cuda zupełnie przypadkowo.
W ostatni weekend buszowałam w sklepach na ostatnich wyprzedażach i znalazłam w Stradivariusie bardzo fajną ramoneskę. Cena super i w dodatku jedna z dwóch ostatnich sztuk pasowała idealnie;)
Stwierdzam że mam szczęście bo na przeciwko Stradivariusa na wystawie Zary wisiała podobna kurteczka z nowej kolekcji za blisko 400 zł. Fajnie kupić coś 10 razy taniej;)

A Wy ulegacie takim chwilowym modom? Jesteście w stanie wydać spore sumy na upragniony ciuch, czy tak jak ja wolicie poszukać ich tańszych zamienników w sieci lub sh?
Zdarzyło Wam się upolować na wyprzedaży coś fajnego???














kurtka Stradivarius, bluzka sh, naszyjnik Pull&Bear,
sneakersy New Yorker, torebeczka Parfois,
okulary allegro


Foto  MICHU

sobota, 1 lutego 2014

double tartan


Hm...wiem że są osoby które wymiotują już na widok kratki, na widok kapeluszy i zestawów black & white ale dziś te wszystkie elementy same wpadły mi w ręce.
Zarówno ciuchy jak i kapelusz pochodzą z moich lumpkowych łowów. Jedyną rzeczą z sieciówki są okulary z H&M, które kupiłam jeszcze latem.
Nowością są botki w odcieniu butelkowej zieleni, które wypatrzyłam wczoraj na wystawie jednego ze sklepów przy Piotrkowskiej. Ostatnia para i to w moim rozmiarze. Chyba na mnie czekały;)

Czasem zastanawiam się nad sensem prowadzenia bloga na którym pokazuję ciuchy kupione głównie w lumpeksach podczas gdy tyle dziewczyn komponuje zestawy z markowych lub dorwanych w sieciówkach ubrań. Wyglądają pięknie i olśniewająco!! A ja tak chętnie przygarniam szmatki z drugiej ręki...Uwielbiam zabawę modą ale mam też mnóstwo innych zainteresowań które wymagają pewnych nakładów finansowych. Do tego ceny poszczególnych części garderoby przyprawiają mnie o zawał i zwyczajnie żal by mi było wydać przykładowo osiem dych na Tshirt. Bo sprawa tego czy kogoś stać na takie zakupy czy nie jest bardzo osobista i nie należy w to wnikać.
Co o tym sądzicie? Czy kupowanie w sh jest dla Was ok? Nie macie mi za złe że pojawiam się stale w moich lumpeksowych łupach?
Jak zawsze życzę Wam miłego wieczoru i leniwej lub bardzo aktywnej niedzieli (jak kto woli):)**









kapelusz, marynarka, tunika sh,
okulary H&M


Foto  MICHU