piątek, 15 listopada 2013

Czekoladowy miś...


...leczy z depresji duszę, wiadomo nie od dziś!!
(zwłaszcza tą jesienną)

Na jesienne smutki nic nie pomaga równie dobrze jak kawałek czekoladowego ciacha. I nie mówię tu o jakiś suchych ciastkach z paczki, nie chodzi mi o wypiek ze śladową ilością ziaren kakaowca. Mówię o ciachu z którego wylewa się płynna czekoladka (gdy jest lekko ciepłe), którego sam zapach działa kojąco na nasze zmysły. Zapach który droczy się z naszym nosem by następnie wzbudzić apetyt...
Może być z ulubionym owocem za to wcale nie musi być w kształcie misia, choć taka postać czekolady wywołuje dodatkowy uśmiech na buzi.
Możecie go upiec na kształt babki, placka..nawet w naczyniu żaroodpornym. Zawsze się udaje a jego przygotowanie zajmie Wam najwyżej 15 minut!!



Czego potrzebujemy?

2,5 szklanki mąki np.tortowej
1 szklanki cukru
1 opakowania cukru waniliowego
3 łyżeczki proszku do pieczenia
1 szklanki maślanki
1/2 szklanki oleju
3 jajek
3 łyżek kakao
1 tabliczki czekolady pełnomlecznej lub gorzkiej/deserowej według uznania
2 łyżek konfitury (najlepiej sprawdza się wiśniowa, z czarnej porzeczki, jeżynowa)

Dodatkowo dla chętnych można podawać z ubitą śmietaną kremówką lub serkiem mascarpone z dodatkiem wanilii:)


Przygotowanie

Mąkę wymieszać w misce z cukrem,cukrem waniliowym i proszkiem do pieczenia.
W drugiej misce mieszamy maślankę, jajka i olej.
Zawartość misek łączymy, dodajemy posiekaną na drobne kawałki czekoladę oraz konfiturę. Znów dokładnie mieszamy aż powstanie jednolita masa, którą przelewamy do formy. Ja miałam do dyspozycji silikonową (kupiłam w biedrze za niecałe 20 zł). Fajnie się w niej piecze, pozostałą masę przelałam do małego kamionkowego naczynia i też się ładnie upiekło:)
Pieczemy około 40 minut w temperaturze 180C.
Ciasto jest pulchne, ładnie wyrasta. Gdy skórka się zarumieni warto sprawdzić patyczkiem czy jest już wypieczone:)

To ciacho musi się udać!!!


Misia kroiliśmy stopniowo zaczynając od jego kończyn. Na pierwszy ogień "poszły" łapy i uszy.

40 komentarzy:

  1. Z chęcią bym pożarła takiego misia ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Matko, a ja jestem taka głodna!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    To nieludzkie tak karmić ludzi zdjęciami!!!!!! :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Thanks for this sweet lovely recipe
    xoxo
    www.welovefur.it
    www.welovefur.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale z Ciebie sprytna dziewczyna! :D Mnie by się to chyba nie udało ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Haha ja bym wzięła sie za uszy :) Pysznie wygląda ten miś :)

    OdpowiedzUsuń
  6. szkoda by mi było jeść takiego słodziaka :D

    OdpowiedzUsuń
  7. zjadłabym i chyba się skuszę;)
    Mam Cię w obserwujących :)

    OdpowiedzUsuń
  8. biedny miś, zeżarłaś mu lapki :(((

    Hehe, a tak na serio, nie przepadam za czekoladowym ciastem, czekoladowymi lodami nie lubię też czekolady na chlebie, ale ten miś wygląda naprawdę smakowicie :) Tak bardzo, że szkoda by mi było go kroić :) Ale to bestialsko brzmi O_O

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudowny misiak!;)
    Wygląda apetycznie;) Chętnie bym go spróbowała;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Więc zjedzmy misiowi główkę :):):) Musi być pyszna ....
    Wygląda rzeczywiście smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ale słodziak :) wygląda ślicznie, a smakować musi jeszcze lepiej :)
    //
    świetny blog, dodaję do obserwowanych :)
    http://coeursdefoxes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Genialny pomysł na ciasto i jaki prosty! - chyba go wypróbuję :) A formę masz z biedronki? Pytam bo zastanawiam się jaka wielkość jest potrzebna.

    Buziaki,
    Style Junkie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku, ale ze mnie gapa - nie zauważyłam, że napisałaś w poście skąd ta forma ;) tak czy inaczej dzieki za odpowiedz :)

      Usuń
  13. posikałam się naprawde, jestescie mistrze <3 swietny pomysl na jesienna depreche!:D
    a nóżki hahah:D nie no mega!

    OdpowiedzUsuń
  14. pysznie wygląda:) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mniam :) Ale mi narobiłaś ochoty, tym bardziej, że mam formę takiego misia :D
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie do komentowania i obserwowania :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Musze kupić taką formę! Mój mały uwielbia Misie - Lubisie niestety) a tu widzę niezłą alternatywę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No przynajmniej bez tych wszystkich konserwantów no i powiem szczerze że smak bez porównania:):) Zresztą duży miś robi znacznie większe wrażenie!;)

      Usuń
  17. hehehe ale słodziutko tu dziś u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Miś i czekolada... Ale słodziak! :)))

    OdpowiedzUsuń
  19. świetny pomysł z tym misiem- upiekę je na tygodniu- moje dzieciaczki będą szczęśliwe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie że będą!! Chyba nie ma dzieciaczków które nie lubią czekolady:)

      Usuń
  20. ja mam taką samą foremkę misia, więc mam nadzieję, że wyjdzie mi identyczny misio ;d

    OdpowiedzUsuń
  21. ale mam teraz ochotę na takie cos;))
    zapraszam do mnie -------------------->http://redlips-evelinafashion.blogspot.com/
    jeśli ci się spodoba zapraszam również do obserwatorów;)
    pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  22. świetny pomysl ! jak napisałas o tej wylewającej się czekoladzie z ciasta to aż zrobiłam się głodna i koniecznie idę poszukac czegoś słodkiego w szafkach ! :D
    pozdrawiam,Monia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi:) No jak czekoladka się wylewa to to jest bajka! Niebo w gębie:)

      Usuń
  23. Tak, poprawia humor, zawsze to trochę przyjemności...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  24. Fajny ten misio, smakowicie wyglada... Chyba żal by mi było go skomsumować. Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
  25. Mniam:) Narobiłaś mi smaku a właśnie miałam iść na dietę:) A teraz będzie za mną chodziło czarne ciacho z czekoladową polewą:)

    OdpowiedzUsuń
  26. aale słodziak! :D biedactwo, urżnęłaś mu łapki...

    OdpowiedzUsuń